Kiedy mniejsi mają głos - wizerunkowe wpadki banków
 Oceń wpis
   

 

Ostatnie miesiące to historia szalejącego na rynku walutowym kursu Franka Sz. To dramatyczne doniesienia o spadku wartości polskiego złotego (waluty w której większość z nas zarabia) wobec waluty szwajcarskiej, w której większość Polaków postanowiła zaciągnąć kredyt na własne cztery kąty. Perspektywa spłaty zadłużenia przekraczającego wartość pierwotnej pożyczki samą wartość nabywanej nieruchomości sprawiła, że wielu osobom zajrzał w oczy głęboki strach.

Napędzana od miesięcy machina medialna strasząca obywateli informacjami o pogarszającym się stanie naszej gospodarki oraz ludzi, którzy lada chwila będą bez pracy udzieliła się też instytucjom, które powinny być na nią odporne. Mowa o bankach, które podsuwały klientom aneksy, w których żądały dodatkowych zabezpieczeń kredytów. Miało to miejsce wówczas gdy kwota należności wobec banku istotnie przekraczała wartość zakupionej przez Klienta nieruchomości oraz innych zabezpieczeń. Cała sprawa dotyczyła zaledwie procenta klientów banku ale i tak to wystarczyło by ponownie nadwerężyć zaufanie do instytucji finansowych. Można by zadać sobie pytanie czy banki, które zdecydowały się zmusić swoich klientów do renegocjacji warunków spłaty kredytów naprawdę nie spodziewały się, że sprawa wyjdzie na jaw. Czy nie przypuszczały po której stronie stanie opinia publiczna? Ilu potencjalnych nowych klientów stracą? Ile osób trzy razy się zastanowi za nim zdecyduje się ponownie skorzystać z jakichkolwiek usług finansowych? Najwyraźniej głośna w całej Polsce inicjatywa klientów jednego z internetowych banków nic ich nie nauczyła. Nie dostrzeżono, że już każdy potrafi korzystać z dobrodziejstw Internetu, w którym można komunikować co się chce i do kogo się chce. Banki nie doceniły zdeterminowania klientów, którzy już nauczyli się skutecznie nagłaśniać własne interesy w mediach.

Efekt jest taki, że już kolejny raz garstka osób skutecznie przeciwstawiła wielkim międzynarodowym korporacją. Dawid wygrał z Goliatem. Banki zaczęły wycofywać się ze swego pomysłu i teraz będą musiały wydać grube miliony na reklamy, w których to klienci są traktowani serio, jakość usług wysoka, a banki miłe, przyjazne i przede wszystkim uczciwe.

Komentarze (3)
Czuma nie duma Kryzys w reklamie? Jaki kryzys? ;)
1 | 2 | 3 | 4 |
O mnie
Cezary Wojtczak
Ekspert BERNDSON w dziedzinie kreowania wizerunku oraz public&media relations
Najnowsze wpisy
2009-04-17 09:34 Kryzys w reklamie? Jaki kryzys? ;)
2009-04-14 14:44 Kiedy mniejsi mają głos - wizerunkowe wpadki banków
2009-02-13 10:19 Czuma nie duma
2009-02-12 00:01 Rokita Diablo
Archiwum
Rok 2009